HUBALOWA WIGILIA

„Las szumem drzew historię przypomina”

7 grudnia 2012r. w rejonie dawnej Leśniczówki Bielawy na terenie Gminy Poświętne, zgromadziła się młodzież szkół noszących imię majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Obecni byli po raz pierwszy kadeci Liceum Kadetów Rzeczypospolitej Polskiej, jako że mjr „Hubal” też był kadetem. W leśniczówce Bielawy odbyła się bowiem pierwsza kolacja wigilijna oddziału majora „Hubala” w okupowanej Polsce.

Na tę pamiątkę, corocznie w tym miejscu właśnie, zbiera się młodzież ze szkół noszących jego imię aby uczcić pamięć walecznego majora i jego żołnierzy bohatersko walczących z najeźdźcą na terenie m.in. rejonu Lasów Spalskich. Na tej uroczystości obecni byli organizatorzy – Dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych z Radomia Pani mgr Beata Jasek, „Honorowy Hubalczyk” Pan ppłk Marian Zach, oraz delegacje szkół noszących imię mjr Henryka Dobrzańskiego, dyrektor Okręgowej Dyrekcji Lasów Państwowych, szefowie nadleśnictw, delegacje kół kombatanckich, ułani oddziału im. mjr „Hubala” z prezesem koła na czele, delegacje OSP. Podczas uroczystości złożono kwiaty i zapalono znicze pod pamiątkową tablicą, ubrano choinkę oraz łamano się opłatkiem. Uroczystość przebiegła w malowniczej scenerii i bardzo miłej oraz rodzinnej atmosferze. Po tej uroczystości wszyscy przejechali do Szańca Hubala pod Anielinem gdzie zapalono znicze po czym w rejon dawnej Gajówki pod miejscowością Ceteń na gorącą herbatę i pieczone kiełbaski.

Galeria zdjęć
Galeria zdjęć

Aktualności

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • PRACOWITY TYDZIEŃ W LIPINACH »

    W środę zaś odbyły się zajęcia z tematyki jeździectwa, zaczyna się bowiem wiosenna sesja nauki jazdy konnej. Zajęcia przypominające teoretyczne zasady z zakresu jazdy konnej przeprowadził instruktor nauki jazdy konnej, a także ułan ze Stowarzyszenia Ułanów im. Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego mjr. Hubala – Pan Mirosław Kowalski.W czwartek kolejne zajęcia praktyczne II rocznika na terenie kompleksu w Lipinach z zakresu programu pilotażowego MON z taktyki, terenoznawstwa i walki wręcz. Zajęcia prowadzili instruktorzy – żołnierze z 25 Batalionu Dowodzenia 25 Brygady Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego.

  • OBÓZ SZKOLENIOWY III ROCZNIKA »

    W dniach 22 – 26 października 2018r. kadeci najstarszego rocznika przebywali na terenie 25 Batalionu Dowodzenia w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie odbyły się pięciodniowy obóz szkoleniowy wg programu pilotażowego MON. Kadeci zakwaterowani byli na terenie jednego z pododdziałów tej jednostki wojskowej i żywili się w stołówce 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Zajęcia szkoleniowe odbywały się codziennie w godz. 8.00 – 18.00 z przerwą obiadową w godz. 14.00 – 15.00 i w oparciu o bazę i urządzenia szkoleniowe 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Instruktorami byli wyznaczeni i wydelegowani przez dowódcę żołnierze pododdziałów 25 Batalionu Dowodzenia. Wszystkie zajęcia były zajęciami praktycznymi z zakresu szkoleń m.in. inżynieryjno – saperskiego, strzeleckiego, taktycznego, rozpoznania wojskowego, medycznego, obrony przed bronią masowego rażenia, obrony przeciwlotniczej, terenoznawstwa, łączności. Instruktorzy w znakomity sposób przekazywali kadetom wiedzę i umiejętności w zakresie prowadzenia działań bojowych, zachowania się na polu walki, umiejętności współdziałania i przekazywania sygnałów i informacji na polu walki.

  • PODRÓŻ WOJSKOWO – GEOGRAFICZNA NA WARMIĘ I MAZURY »

    Klasy pierwsze - zarówno cywile jak i kadeci – odwiedziły ziemie dawnych Prus Wschodnich. Za cel podróżowania obraliśmy Kętrzyn, a tam zarówno szkołę Straży Granicznej jak i Warmińsko – Mazurski Oddział tej formacji. Zwiedzaliśmy szkołę i strzelnicę SG, obserwowaliśmy pokazy z psem i trochę „poszaleliśmy" na sali sportowej przygotowanej do zajęć funkcjonariuszy. Zachwycił nas ten obiekt. Potem Wilczy Szaniec i pohitlerowskie bunkry z czasów II wojny światowej. Ogrom budowli zadziwiał, ale położenie wśród drzew tych monstrualnych bloków skalnych wywoływało dziecięce odruchy wspinania się i zdobywania. Jak to powiedział jeden z uczniów – tutaj jest jak na placu zabaw !!! W mocno napiętym planie była jeszcze wizyta w Świętej Lipce i wysłuchanie i chyba trzeba też powiedzieć „oglądanie” koncertu organowego, wszak figury umieszczone na przepięknych organach poruszają się wraz z dźwiękami muzyki.Następnego dnia lotnisko Szymany - genialnie zaprojektowane i dzięki uprzejmości znajomych oglądane trochę z drugiej strony. Potem Gietrzwałd - sanktuarium i źródełko i na końcu Grunwald – tutaj na bitwę się spóźniliśmy, Jagiełło rozstrzygnął ją bez naszego udziału…, szkoda, bo niektórzy biegli by choć na końcówkę zdążyć :) Ale może jeszcze gdzieś się przydamy, wszak jako szkoła wojskowa, szkolimy się do rozstrzygania spraw trudnych, oby jednak jak najczęściej pokojowo. Na koniec trzeba jeszcze napisać o naszym punkcie wypadowym – nocowaliśmy i stołowaliśmy się w przepięknej miejscowości wśród lasów, gdzie zasięg był niemal identyczny jak w Lipinach, czyli raczej go nie było. Było za to wszystko inne – konie, jezioro, łabędzie, żurawie, przepiękne zachody słońca i stół uginający się od dobrych mazurskich produktów. W Sasku Małym gościli nas rodzice naszego tragicznie zmarłego 2 lata temu starszego kolegi – Państwo Ewa i Tadeusz Piórkowscy. Filipa też … odwiedziliśmy.

  • PIKNIK W RADOMIU »

    Na terenie Muzeum Wsi Radomskiej kolejny rok z rzędu zorganizowany został piknik, który rozpoczyna tzw. tydzień kariery. Do prezentacji własnej oferty zaproszone zostały radomskie szkoły średnie i – choć nie jesteśmy z Radomia – znaleźliśmy tam miejsce. Trzeba przyznać, że zagospodarowaliśmy plac między stoiskami najskuteczniej ze Wszystkich. Jak zawsze błyszczeliśmy umiejętnościami związanymi z musztrą. A nasz pokaz z zapałem filmowany był przez wielu. Na nierównej nawierzchni – wszak to polana - trzeba było wykazać się sprawnością i dyscypliną. I tak też było.  Nie mniej widowiskowa i zajmująca cała przestrzeń była symulacja grupy taktycznej – kontakt z wrogiem, huk petard, „ujadanie" karabinów i dymy tym razem zielone, dodały krasy całości. Do tego pokaz sprzętu i odpowiadanie na pytania typu – „czy miotacze ognia są dziś stosowane na polu walki?”Próbowaliśmy, też pokazać, że klasa wojskowa, to nie tylko strzelanie i rytm na placu defiladowym, dlatego stworzyliśmy krąg żołnierskich piosenek. Gitara ściągała także naszych konkurentów – uczniów innych szkół i tak bawiliśmy się wszyscy. Do tego grochówka i szarlotka i było obok nas naprawdę tłoczno. Całość dedykowana była gimnazjalistom i to oni odwiedzali poszczególne stoiska, zdobywając informacje o prezentujących się tam szkołach.Zapraszamy do nas – kolejne pokazy naszej bazy i umiejętności w najbliższy czwartek – 26 kwietnia. Potem dostępni jesteśmy na stronie internetowej i w realu, wszak codziennie jesteśmy w Lipinach! Za miesiąc, czyli 26 maja br. spotykamy się na egzaminach sprawnościowych!!!